Ostatnio coraz rzadziej trafiam na produkty, które się u mnie nie sprawdzają. Staram się analizować każdy zakup i sięgać tylko po to, co zyskuje dobre opinie - głównie w kategorii kosmetyków kolorowych i produktów do włosów. Jednak co jakiś czas trafi się coś, co pomimo dobrych opinii u mnie się nie sprawdza. Myślę, że takie produkty trafiają się każdej z nas.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 czerwca 2015
wtorek, 12 maja 2015
Ulubiona maskara i efekt na rzęsach - Eveline Cosmetics, Volume Celebrites
Na promocji w Rossmannie kupiłam dwie maskary z Eveline. Jedna z nich używana była przez koleżanki, a nawet moją mamę, drugą wzięłam na próbę. Jedna z nich okazała się strzałem w dziesiątkę, natomiast druga bublem. Dziś czas na kilka pozytywnych słów na temat ostatnio mojej ulubionej maskary z Eveline Cosmetics w pięknym, złotym opakowaniu, z serii Volume Celebrites.
czwartek, 30 kwietnia 2015
Zakupy z Rossmanna na promocji -49% cz.2
Dziewczyny szybko przychodzę z przypomnieniem o promocji na tusze, cienie, kredki oraz odżywki do rzęs -49%, która obowiązuje dokładnie od dziś i trwać będzie przez kilka następnym dni, a dokładnie do 5 maja.
Ja już rano zapolowałam na produkty, które mnie interesowały, więc przy okazji wrzucam Wam moje zdobycze.
Aktualne promocje Rossmanna i najnowszy magazyn skarb znajdziecie tutaj.
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Pielęgnacja dłoni i paznokci
O ile skóra dłoni często płata figle to paznokcie trzymają się na dobrym poziomie i nie mam powodów, aby na nie narzekać. Nie ma złotej recepty na długie paznokcie, zadbane skórki i nawilżone dłonie, ale jedno jest pewne - liczy się systematyczność. Przytoczę dziś produkty, po które ostatnio sięgam najczęściej i to jak wygląda moja pielęgnacja dłoni i paznokci.
czwartek, 2 kwietnia 2015
Ulubione w marcu!
Kolejny miesiąc przeleciał mi przez palce. Ostatnio strasznie szybko leci mi czas, który spędzam na pisaniu pracy magisterskiej oraz szukaniu pracy stacjonarnej co powiem szczerze nie jest wcale takie proste bez znajomości w nowym mieści. Ale bez zbędnych wywodów przechodzę do ulubionych kosmetyków, które najczęściej używałam w marcu. Są to produkty, które się u mnie sprawdziły i które pozostaną ze mną na nadchodzące tygodnie z racji swojej wydajności.
środa, 11 marca 2015
Paznokcie tygodnia: Dzień Kobiet i pierwsze oznaki wiosny
W ciepłe i przepełnione słońcem dni, lubię jasne kolory na paznokciach. W minionym okresie letnim to właśnie biel królowała na nich najczęściej, a równocześnie była bazą do ciekawych paznokciowych wariacji. Dlatego, gdy tylko ujrzałam pierwsze wiosenne promyki postanowiłam przywołać ich jak najwięcej, a tym samym z okazji Dnia Kobiet zaszaleć ze sroczym, błyszczącym akcentem.
wtorek, 10 marca 2015
Rossmann - na co zwrócić uwagę podczas najnowszych promocji?
Postanowiłam stworzyć nową serię postów, w których przybliżę Wam obecne promocje na produkty często polecane oraz takie które wywołują pozytywne wrażenia. Dziś mam dla Was sześć kosmetyków, którymi możecie się zainteresować podczas trwania najnowszej promocji obowiązującej od 9 marca br. w sieci Rossmann.
poniedziałek, 9 marca 2015
Wiosenne wyrzutki kosmetyczne
Dążąc do kosmetycznego minimalizmu postanowiłam po raz kolejny już przejrzeć zawartość swojej grupki kosmetyków. I tym razem nie obeszło się bez wyrzutków, których nie używałam już tak długo, że najzwyczajniej w świecie straciły swój termin ważności. Oczywiście to, że ich nie używałam było spowodowane różnymi czynnikami np. kosmetyk źle na mnie działał, nie spełniał moich oczekiwań, rozmazywał się, został odstawiony podczas zimy etc.
czwartek, 7 sierpnia 2014
Wspomagacze malowania
Jak mogliście się przekonać we wpisie o moich porządkach, miałam bardzo dużo lakierów. Postanowiłam zostawić sobie tylko te ulubione. Jednak równocześnie z użytkowaniem kolorowych lakierów, moimi niezbędnikami są lakiery nawierzchniowe dające połysku oraz przyśpieszające wysychanie, a podstawą każdego manicure czy pedicure jest odżywka, która ląduje bezpośrednio na płytkę paznokcia.
środa, 30 lipca 2014
Eveline, Magical CC Cream + efekt na twarzy
Wiele z Was było zainteresowane recenzja tego produktu, więc pojawia się w trybie przyśpieszonym, z uprzednią krótką historią wprowadzającą.
Całkiem niedawno dosłownie wpadłam do Rossmanna w poszukiwaniu lekkiego mazidła do twarzy, który miałby zastąpić Revlon Color Stay. Jest on zdecydowanie za ciężki na 30-stopniowe upały.
Całkiem niedawno dosłownie wpadłam do Rossmanna w poszukiwaniu lekkiego mazidła do twarzy, który miałby zastąpić Revlon Color Stay. Jest on zdecydowanie za ciężki na 30-stopniowe upały.
Miałam dosłownie pięć minut, gdyż właśnie jechaliśmy nad wodę i mój TŻ nie był zadowolony, faktem spędzania czasu w drogerii. Na szybko sięgłam po Magical Colour Correction i ruszyliśmy w drogę.
wtorek, 29 lipca 2014
Ulubieńcy lipca
Lipiec był miesiącem bardzo upalnym więc jedyne na co miałam ochotę to minimalny makijaż i chłodna kąpiel, dlatego w moich ulubieńcach przeważają kosmetyki, przydatne w letnim, wręcz upalnym sezonie.
piątek, 11 lipca 2014
Luxury Paris, Volume Expert 200%, Tusz mega pogrubiający z Biedronki
Słowem wstępu chcę zaznaczyć, iż tusz ten pojawia się i znika co jakiś czas w Biedronce
więc jeśli jesteście nim zainteresowane śledźcie gazetki promocyjne z kosmetykami.
wtorek, 13 maja 2014
Rossmannowe - 49%
Na Rossmannowskiej mega promocji sięgającej niemal 50% skusiłam się na kilka produktów, które chciałam mieć w zapasie lub po prostu chciałam mieć - typowa zachcianka. Fajnie, że od czasu do czasu wychodzą nam na przeciw z tak fajnymi promocjami, ale mimo wszystko jest to chwyt marketingowy na który i ja się daję skusić. Przy "normalnych warunkach" bez całej oprawy medialnej ( i także blogowej) nie skusiłabym się przy jednorazowych zakupach na te produkty bo moja kosmetyczka jest kompletna i w zasadzie oprócz korektora i eyelinera nic nie było mi potrzebne :)
Oto co kupiłam:
środa, 8 stycznia 2014
Podkłady i korektory dla jasnej karnacji.
Od zawsze mam bardzo jasną karnację, leżąc plackiem na plaży opale się do pewnego stopnia i później kompletnie nic mnie nie "chwyta". Często słyszę, że jestem blada i powinnam iść na solarium itp ale co mi to da skoro mnie po prostu słońce nie opala, a twarz zawsze mam bladą bo stosuję filtry UV aby nie mieć piegów.
Odkąd zaczęłam się malować miałam problemy ze znalezieniem podkładu.. robiłam cuda.. mieszałam, rozrabiałam i kombinowałam z podkładami, które i tak odznaczały się od mojej twarzy. Szukałam informacji w internecie ale każdy polecany podkład i tak był za ciemny.
Pokaże Wam podkłady, które u mnie się sprawdzają - choć przyznam, że od jakiś dwóch lat nie jestem już ekstremalnie blada, ale sądzę, że dla wielu bladych, wpadających w żółte tony twarzyczek się sprawdzą.
środa, 27 listopada 2013
Ulubieńcy listopada
Kolejny miesiąc dobiega końca i kolejny raz na wyłonienie piątki, najczęściej i najlepiej wspominanych kosmetyków w tym miesiącu. Tym razem do loży ulubieńców weszli:
- Maska Mleczna z Serical. Mój absolutny ulubieniec, jest to już końcówka drugiego litra tego produktu i na pewno do niej wrócę.
- Bardzo dobry szampon, który w fajny sposób dodaje włosom objętości i odbija je od nasady- Timotei with Jericho Rose.
- Hipoalergiczny krem pod oczy z Flos-Leku. Jest go aż 30 ml i kostuje ok. 15 zł. Jest to jedyny krem pod oczy do tej pory, który mogę nałożyć sporą ilością, który mnie nie ściąga, nie podrażnia i nie szczypie.
- Dobrze znana każdej bloggerce odżywka do paznokci z Eveline. Miałam wersję 8w1 teraz mam diamentową. Nie stosuję ich jako kuracji lecz jako bazę pod lakier lub po prostu odżywkę. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie już od ponad roku.
- I ostatni nabytek, który skradł moje serce, czyli mój rozświetlacz idealny z Revlon ColorStay. Jest to mineralny puder wykończeniowy, którego recenzję znajdziecie już na blogu.
środa, 28 sierpnia 2013
5na5 czyli Ulubione w Sierpniu
Nadszedł koniec miesiaca, a wraz z nim czas na małe podsumowanie kosmetyczne tego okresu. Spośród wszystkich używanych przeze mnie kosmetyków w tym okresie wyłoniłam pięć, które spisały się u mnie bardo dobrze. Oto one:
Wśród ulubieńców jest:
Wśród ulubieńców jest:
- Yves Rocher z serii Pure System. Jest to maseczka oczyszczająca, które wg. mnie ma silne działanie w związku z czym stosuję ją tylko tam, gdzie doskwierają mi czarne kropki zwane wągrami. Te miejsca to przede wszystkim nos i jego okolice, odrobinę broda i czoło. Jest to najlepsza maseczka oczyszczająca, która dosłownie oczyszcza pory. Nie zrezygnuje z niej do póki produkcja nie stanie :)
- Biochemia Urody, Masło Jojoba, która ma wiele zostawań ale ja stosuję go pod oczy. Rano skóra jest nawilżona co czuć pod dłonią, mięciutka a ja czuję się jakby bardziej wyspana. Stosuję go w sezonie wczesno wiosenno, jesienno- zimowym. Często też gdy mam przesuszone dłonie funduję sobie dawkę nawilżenia na noc.
- Delia, Hair Fashion czyli jedwab do włosów. Wcieram go na mokre włosy, a następnie suszę. Po suszeniu niewielką ilość wcieram w rozdwojone już końcówki. Po takiej procedurze włosy są bardzo błyszczące, a rozdwojone końcówki nie rzucają się tak w oczy.
- La Rive, Party Night. Zapachów mam dużo i dużo używam równych w ciągu miesiąca. Jednak mój długo wyczekiwany ulubieniec odkąd dotarł do mnie paczką jest ulubionym. Świeży zapach, mający to coś w sobie. W dodatku bardzo trwały (trwalszy od Avonowskich perfum) w świetnej cenie 13-15 zł.
- Na koniec Eveline Cosmetisc, Korektor kryjąco- rozświetlajacy, który sprawdza się idealnie. Więcej o nim i porównanie z innymi korektorami możecie zobaczyć Tutaj
To na tyle z moich ulubieńców.
Mam nadzieję, że komuś również przypadły te produkty do gustu. :)
niedziela, 25 sierpnia 2013
Eveline Cosmetics, Korektor kryjąco- rozświetlający 2w1 + zestawienie kolorystyczne z innymi korektorami.
Dziś kilka słów na temat mojego nowego, ulubionego korektora pod oczy, który również sprawdza się do zakrywania zaczerwienień wokół nosa czy małych niedoskonałości na twarzy.
Kupiłam go jakiś czas temu "w ciemno" przez internet ponieważ naczytałam się o nim dużo dobrego. Wcześniejszym ulubieńcem był korektor z Bell, którego zużyłam 2 opakowania, jednak na drugim przestał zadowalać mnie efektem jaki otrzymywałam.
Kilka słów od producenta:
Preparat idealnie koryguje niedoskonałości, dając efekt nieskazitelnej i promiennej cery. Zapewnia ekstremalną trwałość i niezawodną odporność. Dzięki delikatnej konsystencji korektor precyzyjnie się rozprowadza, łącząc perfekcyjne krycie niedoskonałości z uczuciem lekkości i świeżości. Innowacyjna receptura z formułą Long Lasting Effect 24h gwarantuje perfekcyjny makijaż przez cały dzień. Innowacyjna receptura, oparta na naturalnych Bio komponentach: Mineralne naturalne pigmenty rozświetlające optycznie wygładzają zmarszczki i linie mimiczne, skutecznie maskują oznaki zmęczenia, nadając cerze nieskazitelny wygląd i młodzieńczy blask. Innowacyjna receptura Exclusive Bio Complex oparta jest na naturalnych wyselekcjonowanych składnikach i nie zawiera substancji zapachowych, często będących przyczyną alergii. Delikatna tekstura preparatu doskonale dostosowuje się do struktury Twojej skóry, sprawiając, że cera jest idealnie gładka i promienna, a makijaż wygląda perfekcyjnie i świeżo przez cały dzień.
Dostępny w 3 kolorach.
Produkt otrzymałam w kartonowym opakowaniu, co bardzo lubię.
Opakowanie plastikowe w formie błyszczykowej tj. z pacynką do aplikacji na którą nabiera się idealna porcja.
Kolor w porównaniu do byłego ulubieńca z Bell był o kilka tonów jaśniejszy i sądziłam, że nie sprawdzi się u mnie ze względu na odcień.
Mój odcień to 04 Light - domniemam, że najjaśniejszy. Sprawdzi się u bledszych dziewczyn.
Jego formuła jest bardzo lekka i kremowa.
Często gdy wychodzę tylko na chwilę i nie chcę "pełnego makijażu" wklepuję go pod oczy, dookoła nosa i minimalnie na środku czoła, po czym przypudrowuje pudrem mineralnym i jestem gotowa.
Bardzo łatwo go wklepać palcem wówczas osiągniemy lepsze krycie. Innym moim sposobem aplikacji jest wklepanie za pomocą BeautyBlendera.
Jeśli chodzi o drobinki rozświetlające to ja ich nie widzę, jednak po rozsmarowaniu na ręce i przyjrzeniu się zauważam coś na wzór "tafli" bardzo delikatnej, które odbija światło.
Pod okiem wygląda bardzo ładnie, świeżo, nie wyróżnia się, nie podkreśla zmarszczek.
Co najważniejsze po aplikacji nie ciemnieje i nie zmienia swojego odcienia.
Jedynym minusem dla mnie jest jego dostępność, ponieważ musiałam kupić go online.
Kosztował ok. 13,50 zł za 7 ml.
Termin ważności to 6 miesięcy.
Na koniec jeszcze małe zestawienie kolorystyczne z innymi korektorami:
1) Bell, Multi Mineral w kolorze 01 - dość ciemny, mimo to wtapiający się w skórę. Do używania pod podkład. Jego największa wada to ciemnienie co widoczne jest już na zdjęciu.
2) omawiany korektor Eveline COsmetisc 2w1 kryjąco- rozświetlający. O ciekawym, neutralnym odcieniu.
3) Dermacol, Make Up Cover w kolorze 208. Jest to najbardziej kryjący podkład, którego większość dziewczyn stosuje jako korektor. Jednak dla mnie kolor ten podkreśla niedoskonałości jeszcze bardziej, a w dodatku jest bardzo ciężki i o nałożeniu pod oczy nie ma mowy.
4) Make Up Store z serii Revlex Cover w kolorze Light. Bardzo lekki, delikatnie rozświetlający korektor, który ładnie rozświetla okolice oczu. Jednak nie jest to to, czego szukam.
A oto korektory o których mowa:
A jaki korektor Wy polecacie?
czwartek, 22 sierpnia 2013
Zakupy na butiqueuk.pl
Dziś post zakupowy. W zeszłym tygodniu skorzystałam z darmowej wysyłki na stronie sklepu internetowego http://www.butiqueuk.pl/ , które obowiązywała zamówienia od 50 zł. Skusiłam się gdyż w swoim asortymencie posiadają interesującem nie produkty, których akurat poszukiwałam w małych drogeriach. Mowa tu o perfumie i korektorze pod oczy. Jak to zwykle bywa aby otrzymać darmową przesyłkę, skusiłam się jeszcze na kilka drobiazgów, które również na tą chwilę mi się przydadzą.
Co kupiłam:
- korektor pod oczy (i nie tylko bo nieźle kryje) 2w1 czyli kryjąco- rozświetlający, który zawiera mineralne pigmenty rozświetlające z Eveline Cosmetisc;
- serum wygładzająco- regenerujące do końcówek z Joanny;
- krem pod oczy do skóry wrażliwej, z serii hipoalergicznej z Flos-Lek Pharma;
- zapach, który o dziwo spodobał mi się- o dziwo, ponieważ perfumy tej firmy nie przypadają mi do gustu. Dodam, że bardzo długo się utrzymuje. Avonowskie zapachy przy nim się chowają, jest to La Rive z serii Hight Party;
- maseczka samowchłaniająca się, głęboko nawilżająca z nową formułą na spróbowania z Eveline Cosmetisc. Zawiera naturalne składniki, co gwarantuje producent, ale na składach od tym względem się nie znam.
A poniżej kilka fotek z bliska:
Jeśli chodzi o obsługę sklepu to za wiele nie mogę powiedzieć, ponieważ nie kontaktowałam się z nimi.
Zamówienie składałam w opcji "bez rejestracji" na stronie.
Po złożeniu zamówienia przelałam pieniążki i oczekiwałam na przesyłkę.
Na bieżąco dostawałam informacje o tym, co dzieje się z moją paczką.
Sama paczka doszła do mnie po 6 dniach od złożenia zamówienia.
Ale w ciągu tych dni był dzień wolny z okazji święta i weekend, sądzę, że ten czas wydłużył się z tego powodu.
Co sądzicie o tych produktach?
Z tego co się orientuję, niektóre mają całkiem niezłe recenzje.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Stare i Nowe w sierpniu
Od pewnego czasu przestałam magazynować kosmetyki i moja szafka, w której je przechowuję nie wygląda już jak przepakowana hurtownia. Powoli zużywam zapasy i nie kupuję nic nad wymiar. Po nowy produkt sięgam w momencie gdy poprzedni zupełnie nie sprostał moim oczekiwaniom lub gdy najzwyczajniej w świecie skończył mi się.
Po lewej produkty, które osiągnęły denko, a po nowości.
Na pierwszy rzut moje ulubione żele, bardzo wydajne, gęste i ładnie pachnące i wygładzające skórę po goleniu. Następnym razem wypróbuję pianki z tej serii. Koszt ok. 6 zł.
Baza pod cienie z Hean jest bardzo dobrym produktem, lecz o bardzo dużej pojemności w związku z czym jej termin ważności skończył mi się w czerwcu. Mniejsza połowa ląduje w koszu, a na jej miejsce wskakuje baza do powiek i na usta z iGruszki. Zobaczymy jak się sprawdzi.
Ulubiony tusz do rzęs z Wibo, którego w najbliższym czasie nie zamienię. Używałam i drogich i tanich i wszystkie niemiłosiernie osypywały mi się już po godzinie co było bardzo uciążliwe. Ten nie dość, że świetnie pogrubia - a tego oczekuję od tuszu najbardziej- to idealnie trzyma się na rzęsach bez osypywania. Kosztował niecałe 10 zł.
Kremy do depilacji, które używam do bikini. Rzaden z nich nie zadziała po 5 minutach, ewentualnie po 20. Po Eveline swędzą mnie depilowane okolice, o Bielendzie jeszcze nie mam zdania. Obydwa kosztują w granicach 7 zł.
Następne produkty to maski do włosów, obydwie bardzo lubię, z jedna różnicą. Maskę Biovax stosuję zgodnie z przeznaczeniem, trzymając ją na głowie nawet do 40 minut, natomiast bardziej chemiczną, znaną każdej bloggerce maskę mleczną z Kallosa stosuję jako odżywkę na 2-3 minuty. Stosuję ją po każdym myciu głowy. Koszt w zależności od miejsca zakupu 10-15 zł za litr.
I na koniec moje małe odkrycie. Zazwyczaj do depilacji twarzy, w tym wąsika stosowałam tradycyjnych pasków z woskiem. Natomiast zdecydowałam się na podróbkę słynnego urządzenia o nazwie Epistic ( na aukcji również tak się nazywał), które kosztowało mnie 3,50 zł i odmieniło moją depilację. Koniec z wydawaniem pieniędzy na plastry i koniec z nienaturalnym pozbywaniem się meszku.
To na tyle nowości u mnie.
Mam nadzieję, że podoba Wam się takie tło zamiast białego.
Białe, tak tradycyjne, chyba mi się znudziło :)
sobota, 13 kwietnia 2013
** Eveline, Just Epil, Ultradelikatny krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini**
Kilka słów od producenta:
Ultradelikatny krem do depilacji miejsc wrażliwych - dokładnie i skutecznie usuwa zbędne owłosienie.Zawiera łagodzący ekstrakt z aloesu oraz proteiny jedwabiu, dzięki którym skóra na długo pozostaje dobrze nawilżona, gładka i miękka. Formułę wzbogacono o ekstrakt z Larrea divericata, który spowalniając odrastanie włosków po depilacji zmniejsza częstotliwość przeprowadzania zabiegu.
Krem zapewnia skuteczną depilację, pozostawia skórę aksamitnie gładką, daje długotrwałe poczucie komfortu.
Produktu używam już od dłuższego czasu. Zużyłam ok. 4 opakowań.
Pomimo tego, że nie jest ideałem i na rynku jest dużo podobnych produktów wracam do niego.
W różnych miejscach ma różną cenę, ja kupuję w Rossmannie na promocji za 7 zł.
Opakowanie kartoniku zawiera tubkę wraz ze szpatułką do aplikacji i ściągania produktu z depilowanych okolic. Ja używam do okolic bikini.
Produkt nie "śmierdzi" aż tak strasznie jak np. Veet ale ma wyczuwalny zapach.
Bardzo łatwo się go aplikuje. Jest gęstej konsystencji, nie spływa i dzięki temu jest wydajny.
Producent zapewnia, że po 5 min należy ściągnąć go szpatułką- jednak w moim przypadku to nie działa. Być może dlatego, że miejsca bikini mają twardsze włoski. Ja trzymam go ok. 15-20 minut- niestety.
Produkt w żaden sposób mnie nie uczulił, choć są dni, kiedy czuję swędzenie.
Ogólnie produkt nie jest ideałem, ale jako tako spełnia swoją funkcję.
Postanowiłam, że po zużyciu tego opakowania zakupię coś nowego.
Znacie godny polecenia krem do depilacji, który działa szybciej?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)