środa, 2 listopada 2016

MIEJSCA NIEZNANE - REZERWAT PRZYRODY GŁAZY KRASNOLUDKÓW

Często przeglądam strony i hashtagi w poszukiwaniu nowych miejsc, które w rezultacie wpisuję na swoją "Listę miejsc do odwiedzenia" w małym zeszyciku, w którym mieści się wszystko o czym nie mam ochoty zapomnieć. Tak było z nieznanym mi miejscem o ciekawej nazwie Rezerwat Przyrody Głazy Krasnoludków. Przeszukałam Internet w poszukiwaniu zdjęć i informacji na jego temat, ale szczerze mówiąc treści były znikome dlatego planując wyjazd jednym z ważniejszych punktów było właśnie to nieznane miejsce. Rezerwat powstał oficjalnie w 1970 roku i znajduje się w miejscowości Zawory. Przynależy do góry Stołowych, Sudetów.


niedziela, 2 października 2016

PERŁA BAROKU W KRZESZOWIE

Będąc w pobliżu i zwiedzając Głazy Krasnoludków oraz Górę Dzikowiec odwiedziliśmy Bazylikę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny znaną jako Perła Baroku w Krzeszowie. Jest to miejsce, które znalazłam śledząc interesujące mnie hasztagi na Instagramie. Kiedyś znajdowało się tu opactwo Cystersów zbudowane w latach 1728-1735 w stylu barokowym. 


środa, 28 września 2016

KORONA GÓR POLSKI - WIELKA SOWA 1015 m n.p.m.

Wielka Sowa to góra, którą pamiętam ze szkolnych lat. Po długiej przerwie postanowiłam wdrapać się na jej szczyt ponownie. Przyznam, że od tamtej pory sporo się zmieniło - drzewa, szczególnie te w wyższych partiach, zdecydowanie odrosły po zniszczeniach, które przyniosły im kwaśne deszcze, a sam szczyt rozwinął się i jest o wiele bardziej zadbany i przyjazny - przynajmniej w moim odczuciu. 
W ramach wstępu dodam, że góra Wielka Sowa osiąga wysokość 1015 m n.p.m.  Należy do Korony Gór Polski i stanowi najwyższy szczyt w Górach Sowich, w Sudetach Środkowych. 


sobota, 17 września 2016

KORONA GÓR POLSKI - WALIGÓRA 934 m n.p.m.


Waligóra to najwyższy szczyt Gór Suchych i całych Gór Kamiennych leżący odpowiednio, w ich północnej i środkowej ich części. Jest jedną z najwyższych gór Sudetów Środkowych i sięga dokładnie 933,88 m n.p.m. Niegdyś był to ciekawy cel turystów z racji łatwego i szybkiego dojścia na wieżę widokową. Obecnie góra straciła na popularności z powodu braku "atrakcji" na jej szczycie. Wieża widokowa z racji jej fatalnego stanu została zdemontowana już dawno temu. Dodatkowo warto pamiętać, że góra ta należy do Korony Gór Polski, Korony Sudetów i Korony Sudetów Polskich.


poniedziałek, 12 września 2016

KOŁOBRZEG W KILKA GODZIN

Tak jak wspominałam w poście o Latarni morskiej w Gąskach, naszym punktem wypadowym było Mielno - Unieście. Pogoda nie pozwalała na leniuchowanie na plaży w związku z czym wyruszyliśmy do Kołobrzegu, który oddalony jest o ok. 50 km. Niestety wyruszyliśmy dopiero przed godziną 10 i jak zwykle na trasie było bardzo tłoczno. Staliśmy w korku na drodze dojazdowej przez 15 minut, a Kołobrzeg był zakorkowany na maksa. Udało nam się przyśpieszyć przejazd tylko dzięki nawigacji wykrywającej objazdy od zakorkowanych miejsc. Dojechaliśmy do samiutkiej Latarni morskiej w Kołobrzegu, gdzie okazało się, że nie ma dosłownie ani jednego pustego miejsca parkingowego. Cudem udało nam się je znaleźć na jednym z bocznych parkingów zamkniętych, który był blisko centrum ale za to w bocznej dróżce, gdzie trudniej trafić. Także wszystkim dojezdnym turystom polecamy wybrać się tam z samego rana.

Na zwiedzenie Kołobrzegu wyznaczyliśmy sobie jeden dzień. Dlatego też skupiliśmy się na najpopularniejszej jego nadmorskiej części. O tym co zwiedziliśmy będąc kilka godzin w Kołobrzegu napiszę poniżej.

czwartek, 8 września 2016

OBRYW SKALNY W BARDZIE

W pierwszą  niedzielę września wybraliśmy się do Barda, a dokładniej na Obryw Skalny, który widoczny jest z trasy Wrocław - Kudowa Słone w postaci białego krzyża, wybijającego się na tle wzgórza pokrytego lasem.
Obryw powstał na zachodnim stoku Kalwarii  a dokładniej w Górach Bardzkich (w Sudetach Środkowych). Górna krawędź osuwiska znajduje się na wysokości około 390 m n.p.m i obecnie stanowi punkt widokowy, z którego podziwiać można panoramę Barda, Przełomu Bardzkiego i północnej części Grzbietu Zachodniego Gór Bardzkich. 

środa, 7 września 2016

SKY WALK CZYLI CZESKA ŚCIEŻKA W CHMURACH

U naszych czeskich sąsiadów czeka na nas wiele fajnych atrakcji. Jedną z nich, usytuowaną tuż za polską granicą jest Sky Walk.

Obiekt znajduje się w ośrodku narciarsko-rekreacyjnym Dolni Morava, na górze Slamnik o wysokości 1116 m n.p.m, natomiast sama konstrukcja wznosi się na 55 m. Spacerując po niej możemy podziwiać piękne widoki górskie połączone z niebem w obłokach - widok wart każdej wydanej korony na wstęp. Mieliśmy szczęście ponieważ podziwialiśmy krajobraz zarówno w chmurach jak i bez nich, w pełnym słońcu. 

Konstrukcja stoi na szczycie stoku narciarskiego. Jest on stromy dlatego nie polecam wchodzić pieszo na jego szczyt aby dotrzeć do Ścieżki w chmurach. Skorzystaliśmy z wjazdu wyciągiem, który ze względu na otaczający krajobraz jest sam w sobie atrakcją. Wyciąg jest bezpieczny i stabilny - nie ma czego się bać.

piątek, 2 września 2016

ZAMEK GRODNO WCZESNĄ WIOSNĄ

Wyszukując zdjęcia do wywołania natrafiłam na kilka uwiecznionych chwil z Zamku Grodno. Wybraliśmy się tam wczesną jesienią, kiedy to przebijały się pierwsze ciepłe promienie słońca. Nadrabiam więc zaległości i naskrobię kilka słów o tym miejscu.


czwartek, 1 września 2016

BŁĘDNE SKAŁY PRZED SEZONEM

Po przechadzce po Szczelińcu Wielkim udaliśmy się odwiedzić Błędne Skały, które znajdują się w pobliżu. Błędne Skały to zespół bloków skalnych na wysokości 853 m n.p.m., tworzący malowniczy labirynt.  Obecnie pomiędzy różnorodnymi formami skalnymi takimi, jak skalne maczugi, grzyby, czy słupy przebiega kilkusetmetrowa trasa turystyczna. O całej przechadzce słów kilka poniżej.

środa, 31 sierpnia 2016

SZCZELINIEC WIELKI W GÓRACH STOŁOWYCH

Decyzję o wycieczce na Szczeliniec Wielki i Błędne Skały przez Wambierzyce podjęliśmy w długi , ciepły i słoneczny majowy weekend.  Szczeliniec Wielki liczy 919 m n.p.m. co sprawia, że jest to najwyższy szczyt w Górach Stołowych, znajdujących się na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Należy on do Korony Gór Polski i stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych Sudetów. Zwiedzić tu można rezerwat krajobrazowy z potężnymi głazami, które przyjmują popularne formy m.in. kwoki, małpy czy słonia , a na samym szczycie rozciągają się tarasy widokowe z panoramą Sudetów.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

LATARMIA MORSKA W GĄSKACH

Urlopowa pogoda nie pozwoliła na delektowanie się plażą w Unieściu dlatego postanowiłam wyszukać pobliskie atrakcje i spędzić czas na zwiedzaniu. Propozycja padła na Kołobrzeg, Sarbinowo i Gąski.  Na pierwszy rzut poszła Latarnia morska w Gąskach znajdująca się niedaleko Mielna - Unieścia, czyli naszej bazy wypadowej. 

Dojazd do obiektu jest tragiczny. Droga nie jest odremontowana, pełna dziur, kałuż i braku chodnika dla pieszych. Na drodze dojazdowej panuje totalny chaos, co zupełnie mnie zdziwiło ponieważ w momencie, w którym odwiedziłam to miejsce było naprawdę dużo turystów nie tylko z Polski ale i z zagranicy. Sądzę, że warto dla nich pokwapić się o lepszy dojazd. Samochód pozostawiłam na poboczu przy drodze tak jak większość osób - w pobliżu znajdują się także płatne parkingi, z których nie korzysta wielu zwiedzających (bo po co jak obok można zaparkować bezpłatnie). Tuż przy latarni znajdują się sklepiki z regionalnymi pamiątkami oraz miejsca gastronomiczne. 

Latarnia mierzy około 50 metrów wysokości. Na taras wchodzimy po 190 schodach, natomiast ostatnie "podejście" pokonujemy po stromych, metalowych i bardzo śliskich schodach, które wywołują sporo emocji. Należy zachować tam ostrożność, ponieważ można z nich po prostu spaść podczas schodzenia. W ciemnym wnętrzu latarni spędziliśmy kilka minut w kolejce, ponieważ było zbyt wiele osób  jednocześnie wchodzących i schodzących przez co przejścia się blokowały, szczególnie w miejscu wspominanych metalowych schodów.

Z lądu  taras wygląda całkiem normalnie, niestety po wejściu nawet we mnie obudził się mały strach. Taras jest wąski, a zamieszczone tam barierki budzą strach i niepewność. Pierwszy raz w jednym miejscu spotkałam tak wielu przerażonych ludzi - niektóre kobiety z przerażenia przesuwały się wokół przodem do murów, aby nie patrzyć na widoki. Mimo wszystko lubię takie miejsca i liczę, że odwiedzę wszystkie latarnie morskie na polskim wybrzeżu.


Przydatne linki:

- odwiedzone przeze mnie miejsca www.ewkabloguje.blogspot.com/mojewyjazdy

- mój Instagram www.instagram.com/aktualna


wtorek, 23 sierpnia 2016

OBJĘTOŚĆ Z NIVEA VOLUME CARE

Produkty Nivea są ze mną od kilku lat. Moimi ulubieńcami są odżywki do włosów niemal z każdej serii, które wygładzają włosy i nadają im przyjemny zapach. Marka wprowadziła nowość, która powinna zainteresować szerokie grono konsumentek, ponieważ na objętości włosów zależy chyba każdej z nas.

Głównym założeniem nowej serii kosmetyków do pielęgnacji jest widoczne zwiększenie objętość i nie obciążanie włosów dzięki innowacyjnej formule z Nutri - Esencją i ekstraktowi z bambusa. Linia przeznaczona dla włosów cienkich, pozbawionych objętości, a dodatkowo kosmetyki:

Pielęgnują nie obciążając włosów
Wzmacniają włosy i nadają zauważalną objętość
Chronią włosy ułatwiając ich rozczesywanie

niedziela, 21 sierpnia 2016

MINIEUROLAND W KŁODZKU

Całkiem niedawno w Kłodzku powstał Park Miniatur Minieuroland. Z podobnym obiektem miałam do czynienia w Kowarach (niedaleko Karpacza). Podczas ostatnich dni urlopu skuszona opiniami i intensywną promocją obiektu, postanowiłam przekonać się na własne oczy o co tyle szumu.

Minieuroland osiąga powierzchnię 20 tys. m² i liczy obecnie ponad 30 miniatur a docelowo planowanych jest ponad 100. Makiety wzorowane są na najpopularniejszych budowlach z całego świata, w tym z Europy i Dolnego Śląska.

Po zapoznaniu się z informacjami ze strony internetowej stwierdziłam, że park odwiedzę ponownie, ponieważ w najbliższej przyszłości powstanie tam miniatura jednej z najwyższych budowli świata jaką jest Petronas Twin Towers z Kuala Lumpur. Wieże osiągną 30 metrów wysokości i posiadać będą taras widokowy.

Sam park przyciąga uwagę pięknem kwiatów i kolorowych budowli sporych rozmiarów. Pełny jest oczek wodnych, ścieżek, roślinności oraz miejsc do odpoczynku. Na terenie parku znajduje się sporej wielkości plac zabaw dla dzieci oraz miejsca na spożycie posiłku czy deseru. Zdecydowanie warto zabrać tam dzieciaki.


Przydatne linki:

- odwiedzone przeze mnie miejsca www.ewkabloguje.blogspot.com/mojewyjazdy

- mój Instagram www.instagram.com/aktualna

- strona główna obiektu www.minieuroland.pl


sobota, 13 sierpnia 2016

ZAMEK W PSZCZYNIE NA ŚLĄSKU

Będąc na Śląsku u rodziny postanowiliśmy w drodze powrotnej coś zwiedzić. Padło na Zamek w Pszczynie, który słynie ze swojego bogatego wnętrza. Do tej pory wnętrza, które robiły na mnie wrażenie znajdowały się w Zamku Książ (woj. dolnośląskie), ale przy Zamku w Pszczynie, Książ wypada bardzo słabo. Niestety miałam ze sobą tylko telefon, w związku z czym jakość zdjęć nie jest najlepsza, ale poniżej kilka z nich umieszczę.

Zamek i jego okolice są bardzo zadbane. Aby wejść do środka trzeba ubrać specjalne obuwie ochronne, które chroni podłogi. Przynależy do niego bardzo duży park po którym można pospacerować. Tuż obok znajdują się Stajnie Książęce, pszczyński rynek oraz zagroda żubrów, którą z racji padającego deszczu sobie odpuściliśmy. 

Dla osób, które mają w planach odwiedzić ten obiekt dodam, że w poniedziałki (oprócz tych, w które wypada jakieś święto) wstęp na zamek oraz na Stajnie Książęce jest bezpłatny. Więcej szczegółów na ten temat oraz wirtualne zwiedzanie znajdziecie na www.zamek-pszczyna.pl .

Więcej moich zdjęć znajduje się na Instagramie: https://www.instagram.com/aktualna/



ZAMEK CZOCHA NA DOLNYM ŚLĄSKU

Drugim miejscem do odwiedzenia w majowy maraton był Zamek Czocha, który nazywany jest polskim zamkiem Harrego Pottera (znajduje się tu nawet szkoła magii). Był to obronny zamek graniczny położony w miejscowości Sucha, nad Zalewem Leśniańskim. Jest to typowo turystyczne miejsce, nakierowane na turystów. Można tu także wynająć pokój (który udostępniony jest dla zwiedzających), zrobić sesję zdjęciową, bankiet czy zdecydować się na nocne zwiedzanie zamku. Opcji jest wiele - my zdecydowaliśmy się na typowo turystyczne zwiedzanie, aby w dość krótkim czasie bliżej poznać jego historię. Mimo problemów z przewodnikiem, który nie wstawił się na czas i z trudnością nieznalezienia "startu" zwiedzania, przewodnik okazał się rewelacyjny i miło przechadzało się z nim po komnatach, podziemiach i tajnych przejściach, które znajdują się w tym obiekcie. 
Niestety w majowy weekend z powodu remontu, nieudostępniona była wieża, z której podziwiać można okolicę i sam teren zamku. 

Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne. Zamek kryje w sobie wiele ciekawostek i na pewno warto jest go zwiedzić. Nie jest w stanie idealnym, ale mimo wszystko nadaje mu to uroku i magii. Podczas naszej wizyty zbierało się na burzę, kotłowały się chmury, jednocześnie rażąc mocnym słońcem co potęgowało magię tego miejsca. Teren do zwiedzania jest obszerny, a na jego terenie zapewniono turystom i dzieciom wiele atrakcji (przynajmniej tak było w weekend majowy). 

Z dodatkowych informacji dla zwiedzających dodam, że zwiedzanie z przewodnikiem dla osoby dorosłej to koszt ok. 14 zł, natomiast samo wejście na teren zamkowy 4 zł. 

Więcej zdjęć znajduje się na moim Instagramie: www.instagram.com/aktualna