Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FlosLek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FlosLek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Ulubione w sierpniu!

Jak co miesiąc przyszedł czas na ulubieńców. Sierpień upłynął on pod znakiem wyjazdów, więc nie stosowałam wielu kosmetyków, a ze sobą zabierałam produkty w małych opakowaniach oraz te sprawdzone, które mnie nie zawiodą. Jedyną nowością podróżującą ze mną był tusz, który mimo średniego pierwszego wrażenie po kilku kolejnych użyciach przypadł mi do gustu.


poniedziałek, 24 lutego 2014

Flos Lek, Żel ze świetlikiem lekarskim i herbatą do powiek i pod oczy

O firmie Flos Lek dowiedziałam się już dawno temu dzięki blogosferze. Zachęcona opiniami skupiłam się na kremy do twarzy, które bardzo lubię za delikatne działanie i niezapychające w nich składniki. Jednak głównym punktem rozpoznawczym tej marki - według mnie - są słynne żele pod oczy i na powieki, które dostępne są w tubkach oraz słoiczkach. Sama niedawno skusiłam się na jeden z żeli.


Żel ma za zadane usuwać "objawy zmęczenia, łzawienia, podrażnienia i pieczenie okolic oczu, spowodowane warunkami atmosferycznymi, przebywaniem w suchych pomieszczeniach, niewyspaniem. Zastosowany w recepturze wyciąg ze świetlika wykazuje własności przeciwzapalne oraz kojące a ekstrakt z zielonej herbaty przeciwświądowe."


Głównie kierowałam się jego właściwościami kojącymi i niwelującymi zmęczenie. Zaznaczę też, że wiele produktów pod oczy powoduje u mnie pieczenie, czasem łzawienie, a wiele kremów po prostu robi mi okropny rumień pod oczami- moja skóra jest wrażliwa i muszę być ostrożna. Mimo tego żel nie wywołał u mnie żadnych reakcji alergicznych. 
Bardzo łatwo i płynnie się go aplikuje i jest szalenie wydajny, a do tego bardzo tani ( niecałe 7 zł). 
Po aplikacji wydaje mi się, że oczy się odświeżają, spowodowane jest to zapewne formułą żelową która jest lżejsza niż kremy. 
Żel szybko się wchłania i nałożony grubą warstwą po wchłonięciu staje się delkatnie lepki, jednak cieńką warstwo nadaje się pod makijaż i tak też go używam.



Dla mnie żel pisuje się dobrze, nie jest to jakiś super efekt, ale jako lekki i odświeżający nawilżacz sprawdza się idealnie. 
Dodatkowo można go stosować beż ograniczeń wiekowych więc jest to fajna opcja dla młodych dziewczyn, które zaczynają "kombinować" z pielęgnacją wokół oczu.

środa, 27 listopada 2013

Ulubieńcy listopada

Kolejny miesiąc dobiega końca i kolejny raz na wyłonienie piątki, najczęściej i najlepiej wspominanych kosmetyków w tym miesiącu. Tym razem do loży ulubieńców weszli:


  • Maska Mleczna z Serical. Mój absolutny ulubieniec, jest to już końcówka drugiego litra tego produktu i na pewno do niej wrócę. 
  • Bardzo dobry szampon, który w fajny sposób dodaje włosom objętości i odbija je od nasady- Timotei with Jericho Rose.
  • Hipoalergiczny krem pod oczy z Flos-Leku. Jest go aż 30 ml i kostuje ok. 15 zł. Jest to jedyny krem pod oczy do tej pory, który mogę nałożyć sporą ilością, który mnie nie ściąga, nie podrażnia i nie szczypie. 
  • Dobrze znana każdej bloggerce odżywka do paznokci z Eveline. Miałam wersję 8w1 teraz mam diamentową. Nie stosuję ich jako kuracji lecz jako bazę pod lakier lub po prostu odżywkę. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie już od ponad roku.
  • I ostatni nabytek, który skradł moje serce, czyli mój rozświetlacz idealny z Revlon ColorStay. Jest to mineralny puder wykończeniowy, którego recenzję znajdziecie już na blogu. 




czwartek, 22 sierpnia 2013

Zakupy na butiqueuk.pl

Dziś post zakupowy. W zeszłym tygodniu skorzystałam z darmowej wysyłki na stronie sklepu internetowego http://www.butiqueuk.pl/ , które obowiązywała zamówienia od 50 zł. Skusiłam się gdyż w swoim asortymencie posiadają interesującem nie produkty, których akurat poszukiwałam w małych drogeriach. Mowa tu o perfumie i korektorze pod oczy. Jak to zwykle bywa aby otrzymać darmową przesyłkę, skusiłam się jeszcze na kilka drobiazgów, które również na tą chwilę mi się przydadzą.


Co kupiłam:

  • korektor pod oczy (i nie tylko bo nieźle kryje) 2w1 czyli kryjąco- rozświetlający, który zawiera mineralne pigmenty rozświetlające z Eveline Cosmetisc;
  • serum wygładzająco- regenerujące do końcówek z Joanny;
  • krem pod oczy do skóry wrażliwej, z serii hipoalergicznej z Flos-Lek Pharma;
  • zapach, który o dziwo spodobał mi się- o dziwo, ponieważ perfumy tej firmy nie przypadają mi do gustu. Dodam, że bardzo długo się utrzymuje. Avonowskie zapachy przy nim się chowają, jest to La Rive z serii Hight Party;
  • maseczka samowchłaniająca się, głęboko nawilżająca z nową formułą na spróbowania z Eveline Cosmetisc. Zawiera naturalne składniki, co gwarantuje producent, ale na składach od tym względem się nie znam.
A poniżej kilka fotek z bliska:







Jeśli chodzi o obsługę sklepu to za wiele nie mogę powiedzieć, ponieważ nie kontaktowałam się z nimi.
Zamówienie składałam w opcji "bez rejestracji" na stronie.
Po złożeniu zamówienia przelałam pieniążki i oczekiwałam na przesyłkę.
Na bieżąco dostawałam informacje o tym, co dzieje się z moją paczką.
Sama paczka doszła do mnie po 6 dniach od złożenia zamówienia.
Ale w ciągu tych dni był dzień wolny z okazji święta i weekend, sądzę, że ten czas wydłużył się z tego powodu.

Co sądzicie o tych produktach?
Z tego co się orientuję, niektóre mają całkiem niezłe recenzje.

piątek, 12 lipca 2013

Flos Lek, Pomadka ochronna z masłem kakaowym bezzapachowa

Gdy napisałam posta o moich zakupach Rossmannowych, w momencie gdy była promocja a-40% dużo osób zainteresowało się tą oto pomadką. Sama kupiłam ją w ciemno, nie znając żadnych opinii na jej temat. Nie pamiętam dokładnie jaka była jej cena, ale standardowo kosztuje ok. 5-6 zł.


Kilka słów o produkcie:


Pomadka o działaniu nawilżającym, natłuszczającym i ochronnym. Ma właściwości pielęgnujące i przeciwalergiczne. Daje się bardzo dobrze rozprowadzić cienką warstwą na ustach. Nie powoduje uczucia nadmiernej tłustości.
Masło kakaowe - otrzymane z nasion rośliny Theobroma cacao jest źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych o oddziaływaniu pielęgnującym skórę. 

Witamina A oraz naturalne woski wzmacniają barierę lipidową naskórka chroniąc go przed wyschnięciem i pierzchnięciem. 

Witamina E to naturalny filtr ochronny skutecznie zabezpiecza usta przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych. 


Regularnie stosowana wyraźnie poprawia wygląd ust. Skóra staje się gładka, odpowiednio nawilżona, mniej skłonna do pierzchnięcia. Pomada daje się bardzo dobrze rozprowadzić na ustach, nie powodując nieprzyjemnego uczucia nadmiernej tłustości.


Skład:




Na wstępie powiem, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zawsze używałam carmexu lub pomadek Nivea, ale ta znacznie z nimi wygrywa jeśli chodzi o codzienne stosowanie. Jej konsystencja na ustach jest bardzo lekka, usta błyskawicznie stają się aksamitne i mięciutkie. Nadaje im leciutki połysk  który kojarzy mi się z mokrymi po oblizaniu ustami- jest to bardzo delikatny i zdrowy pobłysk- dokładnie taki jak na opakowaniu.  Na początku używania (pierwsze 2-4 razy) sunąc ją po ustach wyczuwałam jakby "szorstkie grudki", które później znikły. W tym momencie jestem z niej bardzo zadowolona.  Produkt jest tani i dość wydajny. Stosuję go szczególnie rano przed wykonaniem makijażu, a także na noc. Duży plus za kartonowe opakowanie, na którym znajdują się dokładne opisy produktu wraz z jego składem. Jedyne zastrzeżenie mam do opakowania plastikowego, ponieważ wygląda tak "prosto". Ale to nie przeszkadza w użytkowaniu.




czwartek, 6 czerwca 2013

Spóźnione Rossmannowe zakupy.

Jak chyba każdy wie, jakiś czas temu Rossmann przygotował dla nas promocje na pielęgnację twarzy i kolorówkę -40%, niemal wszystkie bloggerki zasypały bloggosferę postami na ten temat, a ja zapomniałam ;D Także oto moje spóźnione zakupy.


  • Joanna, Balsam do włosów nawilżająco regenerujący czyli lekka, ładnie pachnąca odzywka bez spłukiwana, którą aplikuję na na końcówki włosów.
  • Schauma, Jedwabiste rozczesywanie, Pielęgnujący spray bez spłukiwania, kupiony przez przypadek- miał być GlissKur.
  • Eva Natura, Herbal Garden, Pielęgnacyjny tonik do twarzy bez alkoholu i parafiny- na tym mi zależało.
  • i z tej samej serii bardzo fajny krem pod oczy i na powieki z ziela świetlika.
  • FlosLek, Pomadka ochronna do ust z masłem kakaowym, którą bardzo polubiłam, szkoda tylko, że ma tandetne opakowanie.
  • My Secret, Just Celar Mascara, którą utrwalam brwi.
  • Wibo, Growning Lashes - moja ulubiona maskara świetnie pogrubiająca.
  • Bourjois, Delice de Powdre, czekoladowy bronzer do twarzy, który stał się moim ulubieńcem. Zarzucić mu mogę jedynie trwałość.

Za całe zakupy zapłaciłam niedużo ponad 60 zł, 
co uważam za świetną kwotę ponieważ sam bronzer 
w regularnej sprzedaży kosztuje 59 zł :)