Jak już niejednokrotnie pisałam na blogu, ponad 1,5 roku temu podjęłam decyzję, że przestajefarbować włosy - a już na pewno na całej ich długości. Od tamtego czasu minęło sporo, a mój odrost jest już praktycznie niewidoczny. W zasadzie same możecie to ocenić po zdjęciach zamieszczonych w tym poście, w poprzednich wpisach czy też na Instagramie. Po wielu nieudanych eksperymentach pielęgnacyjnych stwierdziłam, że jedynie totalny minimalizm służy moim włosom. W tym poście pokażę Wam aktualnie używane przeze mnie kosmetyki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 lutego 2015
piątek, 9 stycznia 2015
Pielęgnacyjne odkrycia 2014 roku!
Były ulubieńcy kolorowi roku 2014, teraz czas na ulubieńców pielęgnacyjnych, które były wręcz odkryciami. Zapewne większość - o ile nie wszystkie - z tych produktów znacie, dlatego też bez zbędnych wstępów przedstawiam Wam wiodącą gromadkę, moich odkryć pielęgnacyjnych z minionego roku. Oczywiście produkty, które były omawiane już na blogu, są podlinkowane.
czwartek, 28 sierpnia 2014
Ulubione w sierpniu!
Jak co miesiąc przyszedł czas na ulubieńców. Sierpień upłynął on pod znakiem wyjazdów, więc nie stosowałam wielu kosmetyków, a ze sobą zabierałam produkty w małych opakowaniach oraz te sprawdzone, które mnie nie zawiodą. Jedyną nowością podróżującą ze mną był tusz, który mimo średniego pierwszego wrażenie po kilku kolejnych użyciach przypadł mi do gustu.
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Przesyłki prosto z ogrodu
W piątek, będąc na ogrodzie Pani Listonosz odwiedziła mnie z dwiema przesyłkami kosmetycznymi.
Postanowiłam więc na szybko cyknąć fotki na zielonej trawce, w otoczeniu koniczynek i pszczółki.
Postanowiłam więc na szybko cyknąć fotki na zielonej trawce, w otoczeniu koniczynek i pszczółki.
Jedna pochodzi ze sklepu http://wizaz24.pl/ gdzie w szybki i przyjemny sposób można dokonać zakupów kosmetyków, również ciężko dostępnych marek. Znajdowało się niej:
Marion, Hair Therapy, 14- dniowa terapia nawilżająca w postaci ampułek do włosów.
MIYO, pachnący lakier do paznokci z serii Mini drops, w kolorze
czwartek, 5 czerwca 2014
Minimalizm w pielęgnacji włosów + moje włosy 7 miesięcy bez farbowania
Czytając blogi poświęcone tematyce włosomaniactwa zostałam utwierdzana w stwierdzeniu, że im dłuższe włosy tym więcej z nimi problemów i czasu poświęconego na ich pielęgnację. Korzystając z porad blogerek - specjalistek od włosów - stosowałam różniste cuda na moje, sięgające do połowy pleców (wielokrotnie farbowane, a ostatnio rozjaśniane) włosy. Począwszy od olejowania, laminowania, stosowania wszelkich płukanek, skończywszy na różnorodnych metodach zwanych m.in. OCM. Moje włosy były zmęczone pielęgnacją, a ja konałam razem z nimi. Aż do momentu, kiedy usłyszałam od koleżanki, mającej piękne włosy, że w zasadzie oprócz podstawy pielęgnacyjnej i przycinania nie robi z nimi nic. Postanowiłam, że ja także wprowadzę minimalizm pielęgnacyjny, notabene nie tylko włosowy :)
środa, 28 maja 2014
niedziela, 5 stycznia 2014
Nowości z Marion
Dziś szybki post przesyłkowy, dawno takiego nie było bo po prostu nie otrzymywałam produktów do testów ani nie nawiązywałam współprac. Kiedyś zostałam wybrana przez Marion do testu farb do włosów, ale jak wiecie od pół roku nie farbuję włosów dlatego zrezygnowałam ale firma odezwała się i przesłała inne produkty :)
Po świętach dotarła do mnie przesyłka z firmy Marion z takimi oto produktami:
W paczce znalazłam:
- Płyn utrwalający fryzurę dający długotrwały efekt, lśniący wygląd oraz zwiększoną objętość,
- Olejki orientalne to produkt, którego jeszcze nigdy nie widziałam. Zawiera olejek jojoba i ze słonecznika, które mają zapewnić regenerację włosów.
- Delikatny, dwufazowy płyn do demakijażu oczu z prowitaminą B5 oraz ekstraktem z rumianku. Cieszę się, że znalazł się w paczce ponieważ słynny micel z biedronki zaczął mnie uczulać i szukałam czegoś dwufazowego.
- Profesjonalna mikrodermabrazja dające delikatne złuszczenie dla cery suchej i normalnej. Składa się z trzech elementów: peelingu, serum i maski.
- Parafinowa kuracja, która składa się z dwóch etapów: regenerującego peelingu oraz pielegnacyjnej maski parafinowej. W zestawie znajdują się również jednorazowe, foliowe skarpetki, które nakładamy po aplikacji maski. Jestem bardzo ciekawa produktu.
Zawartość przesyłki bardzo mi się podoba, znalazłam w niej ciekawe i różnorodne produkty, które na pewno wypróbuję i chętnie zrecenzuję.
Także recenzji możecie się spodziewać za niedługo. :)
czwartek, 2 stycznia 2014
Grudniowy, świąteczny ShinyBox
Święta już za nami, ale mimo wszystko przedstawiam Wam zawartość grudniowego, świątecznego ShinyBoxa,
którego sprawiłam sobie pod choinkę :)
W prześlicznym zielono czerwonym pudełku, którego zapomniałam sfotografować był:
- Pełnowymiarowy tonik do twarzy z Organique, który kosztuje 73 zł.
- Pełnowymiarowy krem do rąk z Anatomicals niezawierający parabenów. Jego cena to 12 zł.
- Pełnowymiarowy blyszczyk do ust L'Oreal z serii Glam Shine, który używam bez przerwy. Koszt 35 zł.
- Pełnowymiarowe bibułki do twarzy z pudrem Mat Express, firmy Marion, kosztujące 12 zł.
- Zestaw 3 fazowej rekonstrukcji do włosów firmy Kerabond, który starcza na jedno użycie. Koszt trzech saszetek to 14 zł.
Z wartości pudełka jestem zadowolona, choć liczyłam na peeling enzymatyczny z Organique.
Jeśli ktoś jeszcze nie wie, to pudełka ShinyBox można zdobyć poprzez zbieranie punktów.
Oto link do rejestracji i zdobywania punktów: KLIK do SHINYBOX
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)