Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Timotei. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Timotei. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 listopada 2013

Ulubieńcy listopada

Kolejny miesiąc dobiega końca i kolejny raz na wyłonienie piątki, najczęściej i najlepiej wspominanych kosmetyków w tym miesiącu. Tym razem do loży ulubieńców weszli:


  • Maska Mleczna z Serical. Mój absolutny ulubieniec, jest to już końcówka drugiego litra tego produktu i na pewno do niej wrócę. 
  • Bardzo dobry szampon, który w fajny sposób dodaje włosom objętości i odbija je od nasady- Timotei with Jericho Rose.
  • Hipoalergiczny krem pod oczy z Flos-Leku. Jest go aż 30 ml i kostuje ok. 15 zł. Jest to jedyny krem pod oczy do tej pory, który mogę nałożyć sporą ilością, który mnie nie ściąga, nie podrażnia i nie szczypie. 
  • Dobrze znana każdej bloggerce odżywka do paznokci z Eveline. Miałam wersję 8w1 teraz mam diamentową. Nie stosuję ich jako kuracji lecz jako bazę pod lakier lub po prostu odżywkę. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie już od ponad roku.
  • I ostatni nabytek, który skradł moje serce, czyli mój rozświetlacz idealny z Revlon ColorStay. Jest to mineralny puder wykończeniowy, którego recenzję znajdziecie już na blogu. 




środa, 2 października 2013

Timotei, Szampon i odżywka 2in1, 0% parabenów, silikonów, barwników.

Na półce obok wanny, najczęściej spotkać można zwykłe szampony, zwykłych marek. Najczęściej o przeźroczystej konsystencji. Tym razem pojawił się Timotei, który różni się od pozostałych, ponieważ to nie tylko szampon ale szampon z odżywką w jednym. Poniżej kilka informacja o produkcie i moja opinia.



Informacja od producenta:

100 % Piękna
0% parabenów, 0% silikonów, 0% barwników.
Szampon i odżywka Timotei Świeżość i czystość 2 w 1 wzbogacony ekstraktami z liści zielonej herbaty organicznej oczyści i nawilży Twoje włosy, sprawiając, że staną się lśniące, miękkie i piękne.



Produkt zamieszczony jest w wygodnej i estetycznej butelce, z wygodnym dozownikiem. Ku mojemu zdziwieniu ma przeźroczystą (delikatnie zielonkawą) i dość gęstą konsystencję. Zapach świeży, co bardzo lubię, ponieważ mam dodatkowe wrażenie świeżości. Producent gwarantuje 0% parabenów, 0% silikonów, 0% barwników co dziś jest w modzie. Na składach się nie znam więc nie powiem czy faktycznie jest to informacja prawdziwa- ale zakłam, że tak. Choć już na drugim miejscu jest SLS... Szampon (+ odżywka) bardzo dobrze się pieni i po jego zastosowaniu mam wrażenie czystości- a nie po wszystkich szamponach mam takie odczucie. Mam włosy przetłuszczające się i maximum mogę pozwolić sobie na mycie co drugi dzień i tutaj jak najbardziej również tak zostało. Nie powoduje przetłuszczania się skóry głowy. Włosy po jego zastosowaniu mają standardową dla mnie objętość. A dzięki odżywce - której nie wyczuwam w tym produkcie w żaden sposób- włosy się ładnie błyszczą (tak myślę, że to dzięki temu bo zwykle tak bywało). Po zastosowaniu szamponu, używam standardowo odżywki w postaci maski do włosów. 
Bardzo polubiłam ten drogeryjny szampon i na pewno do niego będę wracać.
Ku mojemu zdziwieniu sprawdza się bardzo dobrze.




Dajcie znać czy stosowaliście ten produkt i jak się sprawdził. :)


EDIT: Czar prysł, w 99% od tego szamponu dostałam łupieżu. Fakt, że włosy utrzymują się po nim naprawdę długo świeże, sprawia, że wysusza skórę głowy i niestety powstał łupież.

niedziela, 29 września 2013

5na5 czyli ulubieni we wrześniu

Kolejny miesiąc mija końca więc czas na podsumowanie ulubieńców kosmetycznych tego okresu.


Tym razem piątkę wspaniałych reprezentuje:

  • BeBeauty, Delikatny żel- krem łagodzący do mycia twarzy, który kupiłam całkiem niedawno i po raz kolejny nie zwiodłam się na tych żelach. Żel ma postać rzadszą od kremu.  Jest bardzo delikatny, nie szczypie w oczy (bo czasem nawet nim zmywam makijaż oczu), ma przyjemny zapach i super cenę niecałych 5 zł.
  • Essence, I Love Stage, jest to korektorowa baza pod cienie, która początkowo przeraziła mnie swoim kolorem niemal pomarańczowym. Jednak po rozprowadzeniu nawet na mojej jasnej skóre staje się znacznie jaśniejsza. Nie jest to super jakościowa baza ale do codziennych makijaży mi wystarcza. Kosztowała mnie ok. 11 zł.
  • Dermedic, Sunbrella, Krem do cery tłustej i mieszanej z SPF 50. Jest to moje chyba 3 opakowanie. Póki co nie zamienię go na żaden inny. Sprawdza się u mnie zarówno w lecie jak i w zimie do tego stopnia, że przez cały rok stosuję go pod podkład. Sprawdza się podczas opalania jak i podczas wykonywania makijażu. Kupuję go na allegro bo wychodzi troszkę taniej- zazwyczaj w gratisie jest dmuchana  piłka plażowa :)
  • Timotei, 2w1 czyli szampon i odżywka bez parabenów. Zazwyczaj nie lubię takich specyfików bo po każdym myciu  i tak używam odżywki. Jednak mimo to włosy nie są obciążone, a co mnie zdziwiło są puszyste i błyszczące. A w dodatku szampon nie posiada parabenów, ładnie się pieni i ciekawie pachnie.
  • Hugo Boss, Woman, czyli perfumetka o zapachu tych perfum. Zapach specyficzny, nie każdemu może przypaść do gustu- moja siostra mi go oddała bo jej nie pasował. Mi za to pasuje i w dodatku utrzymuje się jakieś 7 godzin. Kupiony na nadmorskich alejkach za 13 zł.


Dajcie znać czy coś i u Was się sprawdziło :)