Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

ZAKUPOWE PODSUMOWANIE CZERWCA

I w tym miesiącu nie obyło się bez kilku nowości kosmetycznych. Skusiłam się na kilka kosmetyków, które uważam za potrzebne w mojej kosmetycznej codzienności. Część z nich kupiłam pod wpływem pozytywnych opinii blogowych lub przypadkowo napotkanych osób w drogerii, które zaczepiły mnie, gdy wybierałam coś dla siebie. Natomiast pozostałe produkty były kupione spontanicznie, pod wpływem nagłego zapotrzebowania. Zapraszam na kilka czerwcowych nowości.

poniedziałek, 9 marca 2015

Wiosenne wyrzutki kosmetyczne

Dążąc do kosmetycznego minimalizmu postanowiłam po raz kolejny już przejrzeć zawartość swojej grupki kosmetyków. I tym razem nie obeszło się bez wyrzutków, których nie używałam już tak długo, że najzwyczajniej w świecie straciły swój termin ważności. Oczywiście to, że ich nie używałam było spowodowane różnymi czynnikami np. kosmetyk źle na mnie działał, nie spełniał moich oczekiwań, rozmazywał się, został odstawiony podczas zimy etc.

wtorek, 1 lipca 2014

Lovely, Curling Pump Up Mascara + efekt na rzęsach

Tę maskarę zna już chyba każdy. Jest to jeden z tańszych i naprawdę dobrych tuszy do rzęs, które stosujemy. Dostępny jest w Rossmannie za niecałe 10 zł, a w dużych promocjach dorwać go możemy niemal za pół ceny.
Często zmieniam maskary i mam ich sporo, ale równie często wracam do niej.


czwartek, 15 maja 2014

Ulubione lakiery na sezon letni


W lecie stawiam na wyraziste kolory. Posiadam wiele lakierów więc każdorazowo na paznokciach mam coś innego. Mimo to czasem mam przesyt i stawiam na coś lekkiego, neutralnego, niewymagającego w postaci mlecznych lakierów. Dziś jednak przedstawię Wam grupkę soczystych kolorków.

wtorek, 13 maja 2014

Rossmannowe - 49%

Na Rossmannowskiej mega promocji sięgającej niemal 50% skusiłam się na kilka produktów, które chciałam mieć w zapasie lub po prostu chciałam mieć - typowa zachcianka. Fajnie, że od czasu do czasu wychodzą nam na przeciw z tak fajnymi promocjami, ale mimo wszystko jest to chwyt marketingowy na który i ja się daję skusić. Przy "normalnych warunkach" bez całej oprawy medialnej ( i także blogowej) nie skusiłabym się przy jednorazowych zakupach na te produkty bo moja kosmetyczka jest kompletna i w zasadzie oprócz korektora i eyelinera nic nie było mi potrzebne :)
Oto co kupiłam:


sobota, 15 marca 2014

Lovely, Nude Make Up Kit

Jakiś czas temu w blogosferze zawrzało - i w zasadzie nadal wrzy - na temat paletki Lovely. Zapewnie większość z Was, które regularnie śledzą blogi wie, o którą chodzi. Sama pisałam też o niej na INSTAGRAMIE. Większość dziewczyn ma bardzo duży problem aby ją zastać na rossmannowskiej półce. Ja w zasadzie nie planowałam jej zakupu, ale skusiłam się w zasadzie tylko dlatego, że zastałam 3 sztuki, grzecznie leżące na swoich miejscach- pomyślałam, że to jakiś znak :)



piątek, 31 stycznia 2014

Mam i ja...

Dorwałam ją i ja, 
w zasadzie przez przypadek bo nie planowałam zakupu.
Mimo wszystko kupiłam na spróbowanie zachęcona "szałem" na nią.
Ale chyba się nie polubimy...


wtorek, 12 listopada 2013

Lovely, Baltic Sand, Piaskowy lakier do paznokci

Dziś kilka słów o moim obecnym, ulubionym lakierze do paznokci z serii SAND czyli o fakturze piaskowej. Mowa tu o produkcie Lovely, który dostępny jest oczywiście w Rossmannie za ok. 10 zł. Swoją drogą już czaję się na tego typu lakiery np. z Wibo na promocji Rossmannowskiej -40%, która będzie trwała podczas ostatniego tygodnia listopada.


Od jakiegoś czasu nowości lakierowe nie działają na mnie jakoś kusząco ale serie piaskowe bardzo mnie kusiły dlatego też skusiłam na się na ten lakier. Pomimo chęci wypróbowania "jak to jest" mieć piasek na paznokciach, bardzo podobał mi się ten kolor.


Lakier faktycznie po nałożeniu daje efekt piasku, co przypomina mi po prostu papier ścierny. Polecam po wyschnięciu przepiłować końcówki aby całość wyrównać, ponieważ za pierwszym razem tego nie zrobiłam i przecięłam się i do tej pory została mi blizna. Dodatkowo bardzo ładnie kryje, na zdjęciach mam jedną warstwę lakieru. Dużym plusem jest również jego przedłużona trwałość. U mnie przy domowych obowiązkach utrzymuje się ok. 5 dni. Wadą jest zmywanie produktu, ponieważ schodzi on znacznie toporniej niż tradycyjne lakiery ale nie jest to też jakiś super wyczyn. Wystarczy na dłużej przytrzymać płatek przy paznokciu. 
Podsumowując polecam ten lakier ze względu na kolor, wydajność i cenę (tym bardziej promocyjną). 

Oceniam go: 5/5


A Wasz piaskowy typ? 
P.S. Wybaczcie za połamany paznokieć z palca wskazującego :)

niedziela, 21 kwietnia 2013

** Lovely, Curling Pump Up Mascara **


Dziś kilka słów o maskarze, którą obecnie używam. 
Jest nią Curling Pump Up Mascara firmy Lovely.
Ma za zadanie podkręcać i unosić nasze rzęsy.


Na zdjęciu rzęsy są wyczesane jedną warstwą tuszu, a efekt ten można stopniować.



Produkt posiada silikonową, wygiętą szczoteczkę, która przypadła mi do gustu, ale mimo to nadal brudzę się przy malowaniu oczu, pomimo, że używam jej od ponad miesiąca.
 Ale znacznie mniej niż maskara różowa z Wibo.
Rzęsy można bardzo ładnie rozczesać, czasem je sklei- szczególnie te dłuższe.
Dużym plusem tego tuszu jest to, że nie osypuje się. 
Fakt, czasem coś znajdę pod okiem ale na co dzień raczej mi to nie doskwiera.
Tusz znajdziemy w Rossmannie za ok. 6-9 zł w zależności od oferty.
W opakowaniu jest go 8 ml i po ponad miesiącu stosowania nie zauważyłam, aby wysychał.
Według mnie efekt jest całkiem niezły i na pewno wrócę do niej gdy się skończy.


Używałyście już tej maskary? :)

wtorek, 19 marca 2013

** Zużyte w marcu **


Hej dziewczyny,
dziś szybki post na temat produktów, które ostatnio wykończyłam. Jest to w zasadzie sama pielęgnacja.


Pare słów o każdym z nich:


  • Żel pod prysznic z Isany z olejkiem bardzo przypadł mi do gustu. W zapasach mam jeszcze jeden - jogurtowy z witaminami - do którego chętnie wrócę. Kosztował mnie 2.99 zł.
  • Płyn micelarny z Bourjois chyba każda z Was zna. Wg. mnie jest to dobry produkt. Jeden z lepszych micelków, które miałam okazję użytkować.
  • Żel do twarzy z drobinkami peelingującymi z Clean&Clear. Częściej ode mnie używała go moja nastoletnia siostra, która bardzo go polubiła. Ja mam mieszane uczucia. Jego zapach jest na plus.
  • Płyn dwufazowy do demakijażu oczu z Nivea. Byłam z niego na początku użytkowania zadowolona. Nawet pojawiła się recenzja, jednak przy końcu bardzo przestałam go lubić do tego stopnia, że resztkę wylałam do toalety. Potwornie szczypie mnie w oczy. Na tę chwilę używam dwufazy z Bielendy na zmianę z żelem micelarnym z BeBeauty i jest w porządku.
  • Szampon z Garniera używają również członkowie rodziny, którzy się z nim polubili. Ja używam różnych na przemiennie, a ten jest dla mnie średniakiem.
  • Z kolorówki jedyną rzeczą, którą wykończyłam to tusz z Lovely Spectacular Me, którego recenzja jest na moim blogu. Daje świetny efekt na rzęsach jednak przeszkadza mi jego osypywanie.
  • No i dwie miniaturki płynów micelarnych z Biodermy. Faktycznie świetnie zmywają makijaż. Totalnie nie podrażniają oczu... Szkoda, że ich cena jest taka wysoka.