środa, 24 września 2014

Ostatnich kilka nowości i szamponowy powrót do młodzieńczych lat

W końcu mi się udało. Zaczynam być minimalistyczna. Zaczynam kupować tylko to co potrzebuję lub to nad czym obecnie "pracuję". Na dzień dzisiejszy próbuję dobrać sobie szampon, który nie przetłuszczałby moich włosów. Mam dość już tych wszystkich "popularnych", obciążają włosy jak jeden, więc postanowiłam powrócić do dzieciństwa i sięgnąć po stare, dobre szampony. Mam nadzieję, że sprawdzą się tak dobrze, jak tedy gdy byłam dzieckiem.


Nie sądziłam, że zamienię płyn z BeBeauty na Garnier. Ale ten pierwszy chyba zmienił skład i potwornie piecze mnie w oczy. Garnier Płyn Micelarny 3w1 sprawdza się świetnie i co najważniejsze nie piecze w oczy, ani nie tworzy efektu lepkiej twarzy. Dla mnie świetny, cena ok. 14 zł.
Skusiłam się też na osławioną serię oczyszczającą z liśćmi manuka. Ziaja zazwyczaj powodowała u mnie wysyp zaskórników, ale póki co zarówno z pasty oczyszczającej jak i z kremu mikrozłuszczającego, który zawiera kwas migdałowy, jestem zadowolona. Udało mi się wyrwać te produkty na promocji w aptece za cenę 12 zł.


Rossmannowska Isana od dawna kusiła mnie 10% mocznikiem. Stwierdziłam, że okres jesienny jest idealny do wypróbowania tego specyfiku. W standardowej cenie kosztował mnie ok. 7 zł.
Powyrzucałam niemal wszystkie cienie do powiek i stwierdziłam, że skompletuję sobie własną paletę. W tym celu zakupiłam sobie magnetyczną paletkę z lusterkiem z Inglota za 15 zł, a do niej dwa wkłady: po lewej to numer 328, a po prawej 390. Koszt cienia to 13 zł.
Tak jak pisałam na wstępie szukam szamponu, który nie będzie przetłuszczał mi włosów. Sięgłam po te zwykłe, które stosowałam będąc całkiem niedużą istotą. Skusiłam się na szampony familijne.


Macie opinię o którymś produkcie?

46 komentarzy:

  1. Ostatnio też kupiłam micel Garniera. Po tylu zachwytach aż wstyd mi było że jeszcze go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, aż wstyd chociaż nie wypróbować. Ale ja póki co pozostanę przy nim bo ten biedronkowy zdecydowanie źle już u mnie działa.

      Usuń
  2. Tak tak tak! Szampon z Savony jest genialny! Koniecznie go wypróbuj :) w mojej najnowszej notce masz opinię na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lecę zapoznać się z recenzją :)

      Usuń
  3. Szampony familijne to moje dzieciństwo podobobnie jak szampon Bambino. Garniera nie lubie, bo mi śmierdzi. A paletka ładna cienie neutralne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pamiętam szampon bambino, podobie jak ten kremik. A Garniera zapachu nawet nie czułam, muszę powąchać ;D

      Usuń
  4. Ja bym chetnie wypróbowała ta serię z Ziai, oba produkty brzmia interesujaco. Micel Garnier tez jest na mojej liscie zakupów na bajbliższe czasy. A jak znajdziesz szampon, który nie przetłuszcza jeszcze bardziej, to koniecznie daj znać! Chętnie poczytam, ponieważ też borykam się z przetłuszczaniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, napiszę posta na ten temat :)

      Usuń
  5. Też zdradziłam micela z Biedronki z tym z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. licie manuka królują na blogach... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego się na nie skusiłam, inaczej pewnie nie zwróciłabym na te produkty uwagi. Jakoś nie przepadałam za Ziają po incydentach z kremem Sopot Spa czy oliwkowym. Obydwa potwornie zapchał mi twarz jakiś czas temu i od tamtej pory zraziłam się do marki.

      Usuń
  7. Liście manuka są już tak osławione, że kupiłam pastę, choć ja jej używać nie będę to ją już sprezentowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziaję mam ...nawet całą serię Liści Manuka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawi jeszcze żel :) Ale póki co nie planuję nic dokupywać.

      Usuń
  9. Znam micel z Garniera, lepszy niż BeBeauty o 100%, BeBeauty masakrycznie piekł i podrażniał mi oczy :) A Ziaję mikrozłuszczającą też dopiero zaczęłam testować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Z tym, że początkowo płyn micelarny z BeBeauty sprawdzał się świetnie, ale od jakiegoś czasu niestety mam takie same odczucia jak Ty i na pewno do niego nie wrócę.

      Usuń
  10. Bardzo ładne cienie Inglota.chcę zacząć komponować swoją paletę właśnie z wkładami nie tylko inglot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zdecydowanie lepsza opcja niż dziesiątki paletek z cieniami, których nie wykorzystujemy. Nie jestem wizażystką, nie eksperymentuję z makijażem więc podstawowe odcienie, w których czuję się dla mnie wystarczą mi w 100%.

      Usuń
  11. muszę sobie zakupić te produkty z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam micel z Garniera :) Ostatnio był w moich ulubieńcach. Z Ziajii manuka mam pastę i żel peelingujący. Na razie w fazie testowej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Płyn Garnier muszę kupić:) Też intensywnie myślę nad skompletowaniem palety Inglot!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szampony familijne uwielbiam!♥

    OdpowiedzUsuń
  15. mam nadzieję, że z mleczka Isany będziesz zadowolona tak jak i ja, dla mnie to świetny produkt mocno nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie zawsze jest szampon Familijny, ponieważ mój tata innego nie che używać ;) Tylko, że my mamy w tej standardowej niebieskie butelce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam tą standardową butelkę. Mam nadzieje, że się spisze :)

      Usuń
  17. Liście manuka mam w planach wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja przymierzam się do tego Garnierka a niedługo planuję przetestować na moim Mężczyźnie tą ziajkę z liściem manuka, mam nadzieję że tak jak Ty będę zadowolona ;)

    http://zakochanawpasji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Balsamu z mocznikiem Isana używałam na początku roku i bardzo miło wspominam :) Gdyby nie mały zapas, chętnie wróciłabym do niego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubie micel z Garnier a ta seria z Ziaji chyba pogorszyła mi cere o 100 % :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię płn micelarny z Garniera, biedronkowy płyn zacząć podrażniać i szczypać mnie w oczy. Uwielbiam cienie z Inglota, mam kilka paletek, cień 390 także posiadam. Z serii Manuka mam tonik i krem na noc. Zainteresował mnie ten szampon familijny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pamiętam że używałam tego szamponu i baaardzo lubiłam! Muszę do niego wrócić - koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Ziaji z serii liście manuka mam tonik, żel do twarzy i pastę oczyszczającą i ze wszystkich trzech produktów jestem mega zadowolona, kremu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Intryguję mnie ta seria kosmetyków Liście manuka od Ziaji, ale jakoś nigdzie ich w moim mieście nie widziałam ;)
    A jak ten balsam z mocznikiem? Zapach odstrasza czy da się przeżyć? Bo też czaję się na niego od pewnego czasu, ale nadal nie jestem do niego przekonana. Ach, te kobiece problemy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o zapach to nie pachnie on jak tradycyjne, znane balsamy. Właśnie specjalnie nałożyłam go na rękę i się w niego wwąchuję bo sama nie wiem jak dokładnie to określić. Ogólnie rzecz biorąc gdy się nim wysmaruję to zapachu nie odczuwam. Po prostu nic nie czuję, jednak gdy teraz wącham rękę to wyczuwam w nim coś takiego "mocznikoweog", coś w stylu produktów aptecznych, ale wyczuwalne to jest dopiero po przybliżeniu ręki do nosa. Ale za cenę dobrego nawilżenia nie muszę mieć tu super zapachu, tym bardziej, że używam go tylko na noc.

      Usuń
  25. Oj, szampon familijny to również mój klasyk z dziecięcych lat.
    Ciekawi mnie seria Ziajki. Udało mi się dorwać próbki kremu na dzień, więc będę musiała przetestować czy się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  26. ostatnio używałam familijnego :) fajnie oczyszcza i na pewno nie przetłuszcza :) ale trochę plątał mi włosy :) nie wiedziałam że maja tez wersje owocowe bo ja korzystałam z tej popularnej zwyklej wersji :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ach pamiętam ten szampon Familijny:)
    a Garniera płyn uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Pastę i kremik z Ziaji mam i również lubię :). Garniera posiadam ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. również kupiłam pastę z ziaji i micelka z garniera ale jeszcze nie używałam ;) a co do szamponów familijnych to pamiętam je z dzieciństwa zawsze u babci na wakacjach moje włosy były nim myte ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z babcią kojarzę tę niebieską, tradycyjną butelkę ;D

      Usuń
  30. Ciekawe nowości, nie miałam akurat żadnego z tych kosmetyków, ale pastę z tej nowej serii Ziaji planuję sobie kupić i jeszcze tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja skusiłam się na pastę z serii liście manuka, ale nad tym kremem też myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajne nowości, niestety nie miałam żadnej z nich

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!