Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rilastil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rilastil. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 marca 2013

** Na 6 czyli 6 ulubionych w marcu 2013 **

Postanowiłam, że co miesiąc wytypuję spośród produktów, których używałam w danym miesiącu sześć, które najbardziej polubiłam, i które najlepiej się u mnie sprawdziły.
Także bez zbędnych wstępów oto produkty, które polubiłam w miesiącu marcu.


  • Pierwszym z moich ulubieńców jest peeling Farmony o cudnym zapachu.
    Jest to peeling gruboziarnisty zanurzony w gęstej "masie".
    Produkt świetnie ściera martwy naskórek i tym samym wygładza skórę.
    Na skórze pozostaje po nim warstwa olejku, dzięki czemu nie ma konieczności smarowania się balsamami.
  • Żel micelarny z BeBeauty to dobrze znany produkt z Biedronki. 
    U mnie sprawdza się zarówno jako żel do zmywania podkładu z cery, a także świetnie radzi sobie z makijażem oczu. 
    Aplikuję go na wacik kosmetyczny i przykładam do oczu zmywając cały makijaż.
  • Rilastil to krem, który skradł moje serce już dawno temu. 
    Używam go oszczędnie ponieważ jest to na prawdę świetny produkt. Bardzo lekki krem o zielonej barwie, błyskawicznie się wchłania, a co najważniejsze koi wszelkie podrażnienia. Na pewno do niego wrócę.
  • Podkład Bell Long Lasting.
    Jego kolor jest dla mnie trochę za ciemny, ale samoopalaczem smaruję dekolt i szyję i wówczas jest ok.
    Produkt bardzo tani ( kosztował mnie 6 zł w Biedronce), dający średnie krycie, które można stopniować. 
  • Różowa maskara z Wibo Extreme Lashes.
    To pierwsza maskara w moim życiu, która się nie osypuje, a przy tym daje super efekt.
    Obecnie jest już na wykończenu i kupiłam sobie coś nowego, ale do niej na pewno wrócę.
  • I ostatni produkt to mapka brązująca z Sensique.
    Pomimo, że jest w niej bardzo dużo brokatu na twarzy nie jest on "nachalny" i daje bardzo delkatny efekt. Co w przypadku mojej jasnej karnacji jest na plus.