środa, 6 kwietnia 2016

MINIMALIZM W WIECZORNEJ PIELĘGNACJI TWARZY




Od pewnego czasu stawiam na prostotę i wychodzę z założenia, że mniej znaczy więcej. Stwierdzenie to wdrążam nie tylko w strefie kosmetyków, ale to właśnie na niej w tej chwili się skupię. Wieczorna pielęgnacja twarzy jest dla mnie bardzo ważna. Stawiam w niej na oczyszczenie twarzy z zanieczyszczeń zgromadzonych przez cały dzień. Nigdy nie odpuszczam i zawsze oczyszczam twarz z makijażu, a następnie dokładnie nawilżam, aby kolejnego dnia cera była odświeżona, nawilżona i zregenerowana.

Moja wieczorna pielęgnacja twarzy jest bardzo prosta. I często pomijam niektóre elementy w zależności od potrzeb, które odczuwam. Przykładowo - gdy w danym dniu nie nosiłam makijażu ograniczam swoje oczyszczanie tylko do żelu lub przecieram tylko twarz płynem micelarnym. 
W tym poście przedstawiam Wam cały arsenał, który posiadam do wieczornej pielęgnacji w tej.


NAWILŻANIE

Moim obecnym hitem pielęgnacyjnym jest olejek marki Evree z serii Magic Rose. Doskonale nawilża buzie, dzięki czemu staje się one delikatna i odprężona. Dodatkowo ma dobry skład i nie zapycha porów - to jest dla mnie priorytet. Jego maleńkim minusem jest fakt, że może lekko przetłuścić włosy gdy ktoś aplikuje go tak obficie jak ja. Mowa tu o włosach znajdujących się np. przy czole - ale jedyne co trzeba zrobić, aby tego uniknąć to po prostu spięcie ich do tyłu do momentu aż produkt dokładnie się wchłonie, a wchłania się błyskawicznie.

Z racji tego, że zużywam najpierw wszystko to co mam zanim sięgnę po coś nowego odnalazłam  jeszcze w zapasach krem również marki Evree z serii 50+ Gold Argan przeznaczony do skóry dojrzałej i suchej. Ma działanie przeciwzmarszczkowe i w moim przypadku stał się dodatkowym nawilżaczem. Nie jest to coś, co zakupiłabym ponownie ale stosuję go zamiennie z olejkiem w zależności od mojej preferencji danego wieczoru.  Jest to bardzo, ale to bardzo treściwy i dość tłusty produkt. Jest o tyle dziwny, że pomimo swojej formuły tempo rozprowadza się po skórze. Najlepszy jego sposób aplikacji to po prostu wklepywanie. Nie wchłania się tak szybko jak olejek i pozostawia tłustą i błyszczącą warstwę, ale ostateczne działanie jest na plus i na pewno zużyję go do końca. Pamiętajcie jednak, że w ciągu dnia się nie sprawdzi.


OCZYSZCZANIE

Zanim jednak sięgnę po nawilżacz oczyszczam twarz. Obecnie czynię to za pomocą mojego ulubionego płynu micelarnego Garnier, który stosuję już od dłuższego czasu. Jest dla mnie idealny ponieważ świetnie radzi sobie z codziennym makijażem, a co ważne nie pieką mnie po nim oczy, a twarz nie robi się czerwona jak to było np. to słynnym micelu z BeBeauty.

Jeśli czuję, że twarz wymaga dodatkowego oczyszczania sięgam po żel. W tej chwili jest to Isana Young. Producent zapewnia, że można nim usuwać zanieczyszczenia również z oczu, jednak moje są na tyle delikatne, że rezygnuję z eksperymentów. Żel jest delikatny, ma tendencję do delikatnego pienienia się, dodatkowo jest niedrogi i spełnia swoją funkcję w prawidłowy sposób.

Jak widać moja pielęgnacja jest bardzo prosta i nieskomplikowana. Gdy nie będę miała już produktów nawilżających sięgnę po olej kokosowy, który spisuje się świetnie i towarzyszy mi już od kilku lat. Jest to taki produkt, który jest zawsze w mojej kuchni i łazience - must have, o którym pisać wiele nie muszę. Taki minimalistyczny model pielęgnacji sprawdza się u mnie lepiej niż wówczas gdy miałam mnóstwo różnorodnych kosmetyków i w zasadzie stosowałam wszystko na raz.

26 komentarzy:

  1. Mam micel z Garniera i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ten Garnier niestety się nie sprawdza, natomiast olejki Evree bardzo lubię i świetnie się nadają do mojej cery :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ten żel Isany nie sprawdza się przy demakijażu, ale do oczyszczania twarzy jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Również preferuję minimalistyczną pielęgnację, staram się nie otwierać kilku produktów o tym samym przeznaczeniu naraz, tylko zużywać po kolei ;) Swoją drogą uwielbiam olejek Magic Rose i różowego Garnierka, a z kremów Evree lubię wersję różaną :) Nie miałam Isany do mycia twarzy, aktualnie stosuję Angels On Bare Skin z LUSH, a potem wracam do żelu do mycia twarzy z Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Garniera kiedyś miałam i świetnie się spisywał a kremu Evree używam systematycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę rozejrzeć się za tym olejkiem Evree :)
    Sama stosuję podobną, minimalistyczną wieczorną pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Evree dużo osób mi polecało, muszę się w końcu skusić na ten olejek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam olejek z Evree i również byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię Garniera :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio dużo dobrego słychać o tym żelu z Isany, muszę go w końcu wypróbować. !
    Świetny wpis i bardzo bogata pielęgnacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami mniej znaczy więcej, starsznie ciekawią mnie kosmetyki evree, mają same dobre opinie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie w pielęgnacji cery też sprawdza się minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam płyn z Garniera - jest naprawdę świetny i warty uwagi :) Co do kremów Evree - mnie niestety ten do cery mieszanej zaczął zapychać i musiałam przerwać jego stosowanie ;c

    OdpowiedzUsuń
  14. Micel miałam i wlasnie zakupiłam kolejną butelkę :) krem z Evree miałam, ale Essential i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie żel Isany. Pewnie kiedyś się na niego skuszę :)
    http://iwonka-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Micel z Garniera to podstawa! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. super post i blog! wspolna obserwacja? daj znac u mnie http://jullla21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. znam wszystkie pozycje i lubię

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo ciekawy post :) Miałam kiedyś tego Garniera, w chwili obecnej mam ten z olejkiem arganowym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Same konkrety, więc nie trzeba niczego więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię ten olejek Evree. Kremy też są niezłe. Ja wieczorem jestem jeszcze bardziej minimalistyczna, bo w ogóle nie nakładam kremu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. olejek z evree sprawdzał się u mnie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam płyn miceralny z Garniera i jestem nim zachwycona, to mój ulubieniec :)

    www.mimi-bambini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie niestety płyn Garniera się nie sprawdził - nie wiem dlaczego... Bardzo się zdziwiłam, bo czytałam wiele pozytywnych komentarzy i opinii na temat tego produktu. No cóż - nie mi on pisany ;) Co do nawilżania - akurat poszukuję swojego idealnego kremu bądź innego nawilżacza. Myślę, że mam już co testować. Na pewno pod ostrzał pójdzie olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę spróbować ten płyn Garniera, w chwili obecnej stosuję ten z olejkiem arganowym i jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesli chodzi o kosmetyki do twarzy, to uwielbiam Clarenę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!