niedziela, 11 sierpnia 2013

Raport: Tydzień z Ewą Chodakowską i zdrową dietą

 Już jakiś czas temu próbowałam z nią ćwiczyć ale stres i natłok pracy i nauka związana z obroną pracy licencjackiej odbierała mi motywacji w tym kierunku. Teraz wszystkie sprawy pozamykałam (mam wakacje od studiów zaocznych), zrobiłam remont i zmotywowana efektami innych dziewczyn  zaczynam walkę o własne ciało.

Postanowiłam, że zacznę od Skalpela, a gdy już go opanuję do perfekcji przerzucę się na coś trudniejszego
i będę mieszać treningi. Podczas pierwszego treningu momentami brakowało mi sił i robiłam sobie kilku sekundowe przerwy podczas jego trwania, nie potrafiłam wykonać wszystkich ćwiczeń. Dawałam z siebie 100%, co widoczne było po moim ciele, które aż drżało, kilku dniowe zakwasy dawały się we znaki, ale co najważniejsze dotrwałam do końca. Cała spocona i zadowolona z własnej siebie.

Moje osiągnięcie po pierwszym tygodniu ćwiczeń i zdrowszej diety:

  • wykonuję skalpel do końca, a na początku nie dawałam rady po kilku minutach,
  • wykonuję ćwiczenie, którego nie potrafiłam czyli leżąc na brzuchu unosimy uda,
  • czuję, że ciało, szczególnie na partiach brzucha jest lepiej napięte,
  • zgubiłam 1 cm z talii,
  • zgubiłam 1 kg (ważę ok. 58 przy 159 cm wzrostu)
  • ograniczyłam słodycze (wcześniej jadłam ich bardzo dużo każdego dnia).

W czasie tego tygodnia ćwiczyłam 6 razy Skalpel. Nie ćwiczę z myślą o szybkim schudnięciu. Moją myślą przewodnią jest wysmuklić ciało, dzięki temu nie będę sapać przy wchodzeniu na 3 piętro, a przy wdrążeniu zdrowych nawyków żywieniowych stracić kilka zbędnych kilogramów, głównie z brzucha, gdzie odkłada mi się najwięcej. 

Wczoraj zakupiłam też dwie książki, które pochłaniają moją każdą minutę, ale o nich w innym poście :)


8 komentarzy:

  1. mam tę książkę i jest świetna:D z niej się dowiedziałam ile nie wiem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obydwie bardzo ciekawe, ale każda z nich inna :)

      Usuń
  2. Ja ćwiczyłam z Ewką jakieś dwa tygodnie ale później zrezygnowałam..od jutra mam zamiar zacząć ale jakieś krótsze ćwiczenia czyli z Tiffany Rothe. Ciekawa jestem tych książek więc czekam na recenzję :) i życzę wytrwałości w ćwiczeniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sam skalpel wydawał się za długi, ale gdy go opanowałam ćwicząc nie wiem kiedy mja 30 minut. Czasem mam chęć na więcej :)

      Usuń
  3. Ja od jakiegoś czas zamierzam zacząć ćwiczyć z Ewą, ale ciągle brakuje mi czasu. Książek jeszcze nie mam, ale Kasię Bosacką uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też minął w mnie pierwszy tydzień lepszego żywienia i ćwiczeń.Jednak ja swoje ćwiczenia ułożyłam sobie sama.
    I jest już - 1 cm w tali ;)
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów;)

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia :* ja ćwiczę Killera :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!